Porady

5 powodów, dla których bank odrzucił Twój wniosek w marcu

Autor Andrzej Gąsienica-Makowski, Starszy Analityk Finansowy·12 listopada 2024·6 min czytania

W marcu 2024 roku aż 14 lokalnych zakładów produkcyjnych z okolic Nowego Targu i Zakopanego otrzymało odmowę finansowania nowej linii technologicznej. Większość właścicieli była przekonana, że ich firma ma świetne wyniki, ale diabeł tkwił w dokumentach, których nikt nie sprawdził przed wysłaniem wniosku do banku.

Nieaktualne zaświadczenia z ZUS i Urzędu Skarbowego

Bankowy analityk w Krakowie czy Warszawie nie zna Twojej historii i nie wie, że od 19 lat rzetelnie płacisz wszystkie składki. Dla niego liczy się tylko papier. Jeśli zaświadczenie o niezaleganiu, które dołączyłeś do wniosku, ma 31 dni zamiast wymaganych 30, system automatycznie odrzuci Twoją sprawę. W marcu widzieliśmy 4 takie przypadki u producentów konstrukcji stalowych, gdzie wystarczył jeden dzień zwłoki, by cały proces inwestycyjny wart 840 000 zł trafił do kosza. To błąd, który można naprawić w 17 minut przez internet, ale bank po decyzji negatywnej rzadko wraca do tematu w tym samym miesiącu.

W Karpackim Instytucie Finansów zawsze powtarzamy: liczą się fakty, nie obietnice, że 'doniosę dokument później'. Banki działają teraz na sztywnych algorytmach. Jeśli brakuje aktualnego podpisu elektronicznego na zaświadczeniu z US, Twój wniosek ląduje na dole stosu, pod 87 innymi dokumentami. Średni czas oczekiwania na ponowne rozpatrzenie po poprawce to obecnie 13 dni roboczych, co w branży produkcyjnej może oznaczać utratę rezerwacji na konkretną maszynę u dostawcy z Niemiec czy Włoch.

Analityk nie będzie prosił o nowy papier. On po prostu klika 'odrzuć' i przechodzi do kolejnego z 87 klientów na liście.
Nieaktualne zaświadczenia z ZUS i Urzędu Skarbowego

Błędne kody PKD w rejestrze CEIDG

To jeden z najbardziej absurdalnych powodów odmów, z jakimi spotkaliśmy się w pierwszym kwartale 2024 roku. Klient z Jordanowa, prowadzący od 7 lat tartak, wciąż miał jako główny kod PKD wpisany handel obwoźny, który zarejestrował jeszcze w 2011 roku. Banki mają swoje wewnętrzne listy branż wysokiego ryzyka. Handel obwoźny jest tam oceniany znacznie gorzej niż produkcja wyrobów z drewna. Przez to niedopatrzenie, system obniżył jego rating o 14 punktów, co zablokowało kredyt obrotowy na kwotę 235 000 zł.

Sprawdzenie własnego wpisu w bazie danych zajmuje moment, a może zaoszczędzić tysiące złotych na marży kredytowej. Jeśli Twoja firma ewoluowała, a rejestry tego nie widzą, analityk uzna, że działasz w chaosie. W marcu pomogliśmy 3 firmom z Podhala skorygować ich dane w urzędach jeszcze przed złożeniem wniosku. Dzięki temu ich wiarygodność w oczach banku wzrosła natychmiastowo. Pamiętaj, że kredyt to narzędzie, a nie ciężar – ale tylko wtedy, gdy masz porządek w papierach firmowych.

Prywatne długi właściciela obciążające firmę

Częstym błędem jest branie luksusowego leasingu na auto prywatne przez właściciela małego zakładu. W marcu 2024 roku analizowaliśmy przypadek pana Marka, który chciał pozyskać 1 125 000 zł na budowę nowej hali. Bank wyliczył, że jego zdolność kredytowa jest o 18% za niska. Przyczyną była rata za SUV-a w wysokości 4 750 zł miesięcznie, płacona z prywatnego konta. Dla banku te pieniądze obciążały dochód rozporządzalny właściciela tak mocno, że nie starczało na zabezpieczenie raty firmowej w czarnym scenariuszu rynkowym.

W takich sytuacjach doradzamy restrukturyzację zadłużenia przed pójściem do banku po duże pieniądze. Czasami spłata 2 ostatnich rat mniejszego kredytu gotówkowego potrafi podnieść zdolność o blisko 140 000 zł. Mamy biuro na Krupówkach, ale działamy w całym kraju i widzimy ten sam schemat od Bałtyku po Tatry: właściciele zapominają, że ich prywatny BIK jest nierozerwalnie połączony z finansami małej firmy produkcyjnej. Warto wyczyścić historię zapytań kredytowych, których w marcu u niektórych rekordzistów było aż 11 w ciągu dwóch tygodni.

Spłata dwóch ostatnich rat kredytu na auto może podnieść Twoją zdolność na halę o blisko 140 000 zł.
Prywatne długi właściciela obciążające firmę

Chwilowe braki płynności na rachunku bieżącym

Bank nie patrzy tylko na to, ile zarobiłeś w całym zeszłym roku według PIT. On analizuje wyciągi z konta z ostatnich 180 dni. Jeśli w lutym lub marcu Twoje saldo przez 3 dni z rzędu wynosiło mniej niż 240 zł, analityk zapali czerwoną lampkę. Dla systemu to sygnał, że firma nie ma żadnej poduszki finansowej i przy najmniejszym zatorze płatniczym przestanie spłacać raty. Jeden z naszych klientów spod Czarnego Dunajca stracił szansę na finansowanie prasy hydraulicznej, bo przez kilka dni miał nieautoryzowany debet na poziomie 1 120 zł.

Zanim złożysz wniosek, zadbaj o to, by na Twoim koncie firmowym 'pulsowało życie'. Wpłaty od kontrahentów powinny być regularne, a saldo nie może szorować po dnie tuż przed wypłatą pensji dla pracowników. W marcu 2024 roku widzieliśmy, że banki stały się o 9.4% bardziej rygorystyczne w ocenie tzw. stabilności salda. Jeśli masz gotówkę 'w skarpecie', wpłać ją na konto przed ubieganiem się o leasing. Bank musi widzieć realny przepływ gotówki, bo tylko takie fakty go przekonują.

Brak precyzyjnego celu inwestycyjnego

Wpisanie we wniosku ogólnego hasła 'zakup maszyn' to prosta droga do odrzucenia. Bank chce wiedzieć, jak ta maszyna na siebie zarobi. Czy dzięki niej zwiększysz produkcję o 23%? Czy obniżysz koszty energii o 1.2 zł na każdej sztuce produktu? W marcu pomogliśmy przygotować biznesplan dla stolarni, która precyzyjnie wykazała, że nowa obrabiarka CNC skróci czas realizacji zamówienia z 14 do 9 dni. Takie dane działają na analityków jak magnes. Widzą wtedy realny biznes, a nie tylko chęć wydania pożyczonych pieniędzy.

Każdy wniosek, który wychodzi z Karpackiego Instytutu Finansów, zawiera konkretne wyliczenia. Nie używamy pustych słów o rozwoju. Podajemy liczby: planowany wzrost przychodów o 310 000 zł w skali roku, oszczędność materiału na poziomie 6.8%, czy możliwość zatrudnienia 2 dodatkowych operatorów. Jeśli pokażesz bankowi, że masz plan na każdą złotówkę, Twoje szanse na pozytywną decyzję rosną o ponad połowę. Pamiętaj, że bankier też jest człowiekiem – on chce mieć w teczce dowód, że Twoja firma po tej inwestycji będzie po prostu silniejsza.

Brak precyzyjnego celu inwestycyjnego